Sceny niczym z popularnego filmu rozegrały się na ulicach Wolsztyna. Policjanci ścigali mężczyznę w kradzionym aucie

Zdarzenie miało miejsce w miniony czwartek. Kilkanaście minut po godzinie 13 dyżurny z wolsztyńskiej komendy otrzymał informację o skradzionym w Niemczech Mercedesie Sprinterze, który może poruszać się przez teren powiatu wolsztyńskiego.

- Niespełna pół godziny później w okolicy Moch policjanci wydziału kryminalnego zwrócili uwaga na jadący w ich kierunku pojazd, który odpowiadał opisowi skradzionego auta. Pomimo tego, że samochód posiadał dolnośląskie tablice rejestracyjne, a nie niemieckie, jak wynikało ze zgłoszenia, funkcjonariusze postanowili zatrzymać go do kontroli. Kryminalni zawrócili i dogonili podejrzane auto w Starym Widzimiu. Kierowca zatrzymał się, jednak gdy tylko policjanci wysiedli z radiowozu, gwałtownie ruszył oddalając się w kierunku Wolsztyna- wyjaśniał rzecznik wolsztyńskiej policji, Wojciech Adamczyk.

Rozpoczął się pościg za kierowcą. Uciekinier jechał z dużą prędkością. Mężczyzna poruszał się w kierunku centrum miasta. W pewnym momencie dosłownie przeciął drogę krajową na skrzyżowaniu z ulicami Niepodległości i Gajewskich przejeżdżając na czerwonym świetle. Następnie kontynuował ucieczkę ulicami centrum Wolsztyna. Kradzione auto pod prąd przejechało przez rondo Solidarności zderzając się z kierowcą Mazdy. Na szczęście ta kolizja zakończyło się tylko uszkodzeniem pojazdów. Kierowca sprintera uciekał dalej .

- Nie znając terenu, złodziej w Karpicku skręcił w drogę gruntową w kierunku Nowych Tłok. Tu jednak bardzo szybko okazało się, że znalazł się w miejscu, z którego trudno kontynuować ucieczkę samochodem. Skrajnie ryzykowną i niebezpieczną jazdę zakończył na jednej z posesji taranując ogrodzenie, a następnie uderzając w słup trakcji elektrycznej. Nie mogąc korzystać już pojazdu porzucił go i zaczął uciekać w stronę pobliskiego lasu. Policjanci, którzy przez cały czas pozostawali w kontakcie wzrokowym z uciekinierem ruszyli za nim w pieszy pościg. Po około 500 metrach dogonili i obezwładnili mężczyznę- mówił Adamczyk.

Następnie funkcjonariusze zabezpieczyli skradziony pojazd, niemieckie tablice rejestracyjne ukryte w części ładunkowej oraz przedmioty i gotówkę, jakie znajdowały się w kabinie kierowcy. Mężczyzna trafił do aresztu. Okazało się, że to 30-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego. Złodziej usłyszy zarzuty. Grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci skierowali również wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Informacja o odzyskaniu wartego ponad 20 tysięcy euro samochodu przekazana została stronie niemieckiej.

Z regionu

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!