Mieszkańcom gminy Wolsztyn brakuje worków na odpady?

Jakub Czekała
Jakub Czekała
Archiwum redakcji
Udostępnij:
Do naszej redakcji zaczęły docierać sygnały, że w Wolsztynie i okolicy zaczyna brakować worków na odpady segregowane, jakie odbierane są przez firmę zajmującą się dbaniem o porządek.

Jak nas informowali, od pewnego czasu zauważyli, że worków jest mniej.

- Kiedyś worki były przekazywane na wymianę – taka sama ilość nowych pustych, jak pełnych zabranych przez śmieciarkę. Od pewnego czasu z kolei wydaje mi się, że jest ich mniej lub bywa, że nie są zostawiane wcale. Żeby czasem nie doprowadziło to do sytuacji, że śmieci będą walały się po ulicach, bo nie będzie możną ich oddać w workach – mówił nam czytelnik.

Odbiorem odpadów na terenie gminy Wolsztyn zajmuje się Związek Międzygminny Obra z podwolsztyńskiej Berzyny. Zapytaliśmy więc o zaistniała sytuację związaną z dostępem mieszkańców do worków na odpady.

Przewodniczący Zarządu Związku Międzygminnego „Obra” Krzysztof Piasek wyjaśnił nam, że każdy właściciel nieruchomości zamieszkałej w grudniu ubiegłego roku zaopatrzony został wraz z kalendarzem odpadowym na rok 2022 w tzw. „pakiet startowy”, składający się z 30 szt. worków do selektywnej zbiórki plastiku i 12 szt. worków do selektywnej zbiórki papieru. Ilość ta, przy wykorzystywaniu tylko i wyłącznie worków do celów, do jakich są przeznaczone powinna dla 6 osobowej rodziny wystarczyć co najmniej do sierpnia/września br.

- Od kilku lat nie praktykujemy zostawiania worków na nieruchomości w zamian za worki wypełnione – decyzję podjęto na liczne wnioski właścicieli nieruchomości, którzy twierdzili, że worki ginęły lub porywał je wiatr. Sytuacje, w kontekście kosztowym, które nas niepokoją to: nagminne wykorzystywanie worków do innych celów niż są przeznaczone; brak gniecenia butelek plastikowych; ukrywanie faktycznej ilości osób przebywających na nieruchomości, co skutkować może szybszym wykorzystywaniem worków z pakietu – wylicza.

Jak dodaje, docelowe rozwiązanie „problemu workowego” będzie polegało na obowiązkowym wyposażeniu nieruchomości w pojemniki (ale nie w worki!) do selektywnej zbiórki plastiku i papieru.

- Takie rozwiązanie poprawi ekonomikę funkcjonowania systemu oraz pozwoli nie wprowadzać dodatkowych mas plastiku do obrotu. Na dziś, w przypadku kiedy na danej nieruchomości odpady wytwarza więcej niż 6 osób (i fakt ten jest odzwierciedlony w złożonej deklaracji), w Biurach Obsługi Klientów mogą być, po potwierdzeniu w Związku, wydane takiemu właścicielowi nieruchomości dodatkowe pakiety – kończy.

Przy okazji zwraca również uwagę na inny problem – zaśmiecania okolicy, co niestety jest nagminne. Ostatni taki przypadek miał miejsce pod koniec kwietnia w Niałku Wielkim.

- Odległość z Niałka Wielkiego do PSZOK-u w Berzynie to 3 km, zaś do PSZOK-u w Powodowie to ok. 3,5 km. To jednak nadal zbyt daleko dla bałaganiarzy, którzy zamiast oddać nieodpłatnie odpady w wyznaczonym do tego miejscu, woleli zanieczyścić plac wiejski w Niałku Wielkim. Do posprzątania podrzuconych odpadów w m. Niałek Wielki (oczywiście świadków wielokrotnych podrzutów nie ma!!!), trzeba było zaangażować 3 osoby, dwa samochody specjalistyczne oraz koparko-ładowarkę. Wywieziono 18,04 Mg odpadów, tj. 5 kontenerów o pojemności 13 m3. W przeważającej ilości były to bioodpady – opisano sytuację.

Dodano również, że koszty uprzątnięcia terenu zostaną sfinansowane z wnoszonej przez płacących opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jakie znaczenie ma wejście Finlandii i Szwecji do NATO

Wideo

Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie