Podopieczni domu dziecka zawalczyli o swoje marzenia. Zebrana kwota przerosła ich oczekiwania

Natalia Krawczyk
Natalia Krawczyk
Podopieczni wolsztyńskiego domu dziecka zebrali blisko 80 tysięcy złotych, dzięki sprzedaży własnoręcznie robionych kartek.
Podopieczni wolsztyńskiego domu dziecka zebrali blisko 80 tysięcy złotych, dzięki sprzedaży własnoręcznie robionych kartek. Agata Andrys/Starostwo Wolsztyn
Udostępnij:
Przedsiębiorczości wychowankowie wolsztyńskiego domu dziecka mogliby uczyć wielu! Dzięki swojej pomysłowości spełnią marzenia o przytulnych pokojach. W czwartek placówkę odwiedzili redaktorzy stacji TVN24.

Świąteczna zbiórka pieniędzy wychowanków Domu Dziecka Droga w Wolsztynie

Podopieczni wolsztyńskiego domu dziecka postanowili zapracować na realizację swoich marzeń - własnoręcznie wykonali wielkanocne kartki za symboliczne 5 zł. Dochód ze sprzedaży w całości ma być przeznaczony na remont pokoi. Jak mówi Joanna Wieczorek, pedagog placówki, która założyła zbiórkę pieniędzy, efekt przerósł ich najśmielsze oczekiwania! Celem było zebranie około pięciu tysięcy złotych, w poniedziałek kwota sięga 96 tysięcy złotych i nadal rośnie.

- Inicjatywa powstała w zeszłym roku, gdy jedna z firm w Nowym Tomyślu chciała nas wesprzeć finansowo i zaproponowała, żebyśmy wykonali wielkanocne kartki, które sprzedadzą na swoim terenie. Własnoręcznie zrobiliśmy wówczas 1000 kartek, ale zatrzymała nas epidemia – firma zaczęła pracować w trybie zdalnym i nie było możliwości, aby je sprzedać. W tym roku wpadłam na pomysł, żeby w ramach działalności naszego koła wolontariatu sprzedać kartki. Założyłam konto na portalu zrzutka, utworzyłam stronę na Facebooku i po cichu liczyliśmy, że sprzedamy kartki na terenie naszej gminy. Myśleliśmy, że uda się zebrać może 5-10 tysięcy, a tutaj takie zaskoczenie. Nie spodziewaliśmy się, że akcja nabierze takiego rozgłosu

- mówi pani Joanna. Podpopieczni domu dziecka od piątku śledzą konto zrzutki i obliczają, na co wystarczy im pieniędzy. Jedna z wychowanek, na której remont pokoju właśnie przyszła kolej obliczyła, ile musi wykonać kartek, aby kupić sobie wymarzony fotel. Jak podkreśla pani Joanna, wydarzyło się bardzo dużo dobrego, a wszystko zaczęło się od umieszczenia linku do zrzutki na jednym ze znanych profili na Instagramie.

- Osoby prowadzące portal Wolsztyn112 wpadły na pomysł, żeby umieścić link do zrzutki na znanym profilu w mediach społecznościowych. W jednakowym czasie zaczęły wpływać do nas pieniądze. Wszystko rozpoczęło się w ubiegły piątek o godzinie 21 - od tamtej pory cały czas dostaję powiadomienia o wpłatach

- wskazuje nasza rozmówczyni.

Odzew przerósł oczekiwania wszystkich

Dom dziecka jest zabytkowym budynkiem z 1910 roku. Pomieszczenia są sukcesywnie remontowane, jednak potrzeb jest sporo i nie na wszystko starcza pieniędzy. Dyrektor placówki Anna Białek podkreśla, że początkowo mieli w planach odnowienie pokoju dwóch wychowanek, które polegałoby na wymianie mebli i odmalowaniu ścian.

- Jesteśmy wzruszone i przeszczęśliwe atmosferą, jaka panuje wokół naszej placówki. Ku naszemu zdziwieniu, zebrane pieniądze pozwolą odnowić wszystkie pokoje. Mamy też pomysł, aby utworzyć mniejsze łazienki, w których będzie więcej prywatności. Najważniejsza jest dla nas radość dzieci, dla których ważny jest domowy klimat

- zaznacza pani Anna.

Teraz kartki kupują osoby z całej Polski

Kupujący wpadli na pomysł, aby kartki zamiast pod ich adresy, wysłać do domów pomocy społecznej, ośrodków dla osób bezdomnych czy do innych domów dziecka. Niektórzy przelewając pieniądze, podali nawet konkretne adresy, pod które mają trafić upominki.

- Osoby, które wpłaciły pieniądze chcą, aby kartki trafiły do innych ośrodków. Zrobiliśmy już ponad 2000 kartek i cały czas powstają. Czeka nas jeszcze dużo wysyłania, ale damy radę!

- mówi Joanna Wieczorek.

Nie tylko lokalni przedsiębiorcy zainteresowali się zbiórką

W czwartek dom dziecka odwiedzili redaktorzy stacji TVN24. Joanna Wieczorek wskazuje, że to przedsiębiorczość dzieci urzekła najbardziej. W końcu same pracują, aby zdobyć pieniądze na remont. W programie wystąpi m.in. Roksana, która mieszka z 16 innymi podopiecznymi w placówce. Jak podkreśla Agata Andrys z biura prasowego wolsztyńskiego starostwa, nastolatka marzy, aby jej pokój był bardziej młodzieżowy. Jedna ściana ma być pokryta farbą tablicowo-magnetyczną, do której przyczepi magnesami swoje zdjęcia, aby na przeciwległej ścianie znajdowały się białe meble, a przy łóżku stała toaletka i fotel "kokon".

- Marzy jej się również kudłaty dywan i parawan, który oddzieliłby jej część pokoju od części współlokatorki, by miała więcej "prywatności", jak przystało na piętnastolatkę

- wskazuja pani Agata.

Program z udziałem podopiecznych i opiekunów wolsztyńskiego domu dziecka będzie emitowany w piątek na kanale TVN24, w programie informacyjnym "Fakty po południu" pomiędzy godziną 16:00 a 18:00.

Jak wesprzeć akcję?

Kartki można nabyć za pomocą zrzutki. Cena jednego egzemplarza to 5 zł, ale darczyńcy wpłacają również wyższe kwoty. Kartkę można nabyć odwiedzając placówkę, po wcześniejszym kontakcie telefonicznym 511 456 899.

KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZEJŚĆ DO ZRZUTKI

Podopieczni wolsztyńskiego domu dziecka zebrali blisko 80 tysięcy złotych, dzięki sprzedaży własnoręcznie robionych kartek.

Podopieczni domu dziecka zawalczyli o swoje marzenia. Zebran...

Zobacz także

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie