Policyjny pościg za pijanym kierowcą. Mężczyźnie grozi nawet 5 lat więzienia

OPRAC.:
Ania Borowiak
Ania Borowiak
KPP Grodzisk/ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Kompletnie pijanego kierowcę zatrzymali policjanci z posterunku w Przemęcie. Wcześniej mężczyzna próbował uciec, ale mundurowi natychmiast ruszyli za nim w pościg. Teraz 44-letni mieszkaniec Moch stanie przed sądem.

Do zdarzenia we wtorek, 27 lipca w Mochach. Kierowca pojazdu marki renault scenic na widok policjantów gwałtownie przyspieszył. Funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg. Słusznie podejrzewali, że 44-latek może mieć coś na sumieniu. Policjanci podejrzewając, że zachowanie kierowcy jest nieprzypadkowe pojechali za nim i przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych nakazali mu zatrzymanie do kontroli.

- Mężczyzna zlekceważył wydany przez policjantów sygnał i kontynuował jazdę. Mundurowi ruszyli za nim w pościg. Kierowca próbując zgubić policjantów w pewnym momencie gwałtownie skręcił w ulicę Wałową. Mundurowi dogonili go i zmusili do zatrzymania. Pomimo unieruchomienia auta i braku możliwości ucieczki kierowca nadal próbował uniknąć spotkania ze stróżami prawa. Nie reagował na wezwanie do opuszczenia pojazdu, a trzymając drzwi od wewnątrz uniemożliwiał ich otwarcie przez policjantów. Determinacji starczyło mu na krótki moment, po którym mundurowi otwarli drzwi i obezwładnili go- relacjonuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie, Wojciech Adamczyk.

Szybko okazało się, co było powodem podejrzanego zachowania 44-letniego mieszkańca Moch. Jak wyjaśnia Adamczyk, mężczyzna tłumaczył, że nie zatrzymał się do kontroli, ponieważ nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, a ponadto przed jazdą pił alkohol.

- Wyjaśnienia te zostały potwierdzone przez policjantów, którzy sprawdzili kierowcę w systemach informatycznych. Badanie alkotestem wykazało, że w organizmie mężczyzny znajdowało się 2,87 promila alkoholu. Dodatkowo okazało się, że auto nie posiada ważnych badań technicznych, co przełożyło się na zatrzymanie dowodu rejestracyjnego pojazdu- relacjonuje oficer prasowy wolsztyńskiej policji.

Funkcjonariusze wszczęli postępowanie, a cała sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Mężczyzna odpowie za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu i niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Grozi mu nawet 5 lat więzienia.

Mniej wina w Europie

Wideo

Dodaj ogłoszenie