Pożegnanie Czesława Krajewskiego - bramkarza TS „Ramol” Mochy

opr. redakcja
Zdjęcie z ostatnim medalem w hali – srebrnym za wicemistrzostwo w Powiatowej Lidze Oldbojów w kategorii 50+, wręczonym podczas Turnieju podsumowującego 18 marca 2018 r.
Zdjęcie z ostatnim medalem w hali – srebrnym za wicemistrzostwo w Powiatowej Lidze Oldbojów w kategorii 50+, wręczonym podczas Turnieju podsumowującego 18 marca 2018 r. arch. towarzystwa
Z przykrością informujemy, że zmarł Czesław Krajewski - wieloletni piłkarz najpierw „Sokoła” Wroniawy, a potem TS „Ramol” Mochy. W liście żegnają się z nim koledzy z drużyny.

"Żegnaj, Czesiu!

Z trudem i wielkim żalem muszę napisać, że w dniu 27 kwietnia 2020 r. na cmentarzu w Kębłowie odbył się pogrzeb wieloletniego piłkarza, najpierw „Sokoła” Wroniawy, a potem TS „Ramol” Mochy, Czesława Krajewskiego, który po kilkumiesięcznej walce z ciężką chorobą zmarł w wieku niespełna 58 lat.

Czesiu, bo my – koledzy z boiska - inaczej na Niego nie mówiliśmy, dołączył do piłkarskiej sekcji oldbojów „Ramola” na początku lat dwutysięcznych. Wcześniej, od końca lat siedemdziesiątych, prawie do końca XX wieku wiernie reprezentował barwy „Sokoła” - klubu wsi, w której mieszkał.

I w „Ramolu” zaczął jako prawy obrońca. Bo obronę miał we krwi. I kiedy tylko była potrzeba, to Czesiu nie zawahał się występować w roli bramkarza. Najpierw okazjonalnie, a przez ostatnich 10 lat już nominalnie. I mimo że nie miał warunków fizycznych preferowanych na tej pozycji, to robił to tak dobrze, że wracał z piłkarskich turniejów z nagrodą dla najlepszego bramkarza, ot choćby z Włoszakowic – na trawie, czy z Brenna - w hali.

A grał z nami wszędzie, gdzie toczyliśmy swoje mecze, że wymienię tylko: Kębłowo, Zbąszynek, Włoszakowice, Nowy Tomyśl, Osieczną, Solec, Wolsztyn itd.. i oczywiście Mochy. I w Mistrzostwach Gminy Przemęt, i Powiatu Wolsztyńskiego, i na Turniejach Open w, a nawet z udziałem drużyn zagranicznych. Zaczynał od dużych boisk, potem doszły turnieje w hali, a w ostatnich latach te na Orlikach i tak prawie 20 lat w barwach TS „RAMOL” Mochy.

Ale najważniejsze było to, że na Czesia zawsze mogliśmy liczyć. Nigdy nie zawiódł, nigdy nie marudził. I za to ceniliśmy Go najbardziej.

Niestety, ponad rok temu zaatakowała Go choroba - ciężka i z taką siłą, że mimo iż i jej stawiał opór, to jednak na obronę szans nie miał, nawet z pomocą lekarzy i operacyjnych zabiegów.

Czesiu, zapisałeś się swoją grą trwale na kartach mocheńskiej historii sportu amatorskiego. Tego nie zapomnimy i dziękujemy.

Do zobaczenia na niebiańskiej murawie..." - napisali koledzy z Towarzystwa "Ramol" Mochy.

Pobierz bezpłatną aplikację Nasze Miasto i bądź na bieżąco!

Jak korzystać z aplikacji, by otrzymywać informacje z miasta i powiatu? To proste!
Po wejściu w aplikację w prawym górnym rogu w menu wybierz swoje miasto.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie