Stan tej drogi, to jakiś koszmar – mówią nam użytkownicy odcinka [ZDJĘCIA]

Jakub Czekała
Jakub Czekała
Po wpisaniu w Google grafika hasła „droga księżycowa”, prócz materiałów ściśle związanych z tym naturalnym satelitą Ziemi, wyskakują również zdjęcia dziurawych dróg.

Kratery, wyrwy, dziury, nierówności – różnie można określać ubytki w nawierzchni. Są jednak takie odcinki, które szczególnie dają się we znaki mieszkańcom i wystawiają na sporą próbę kierowców – próbę dla zawieszeń ich samochodów. Chyba nie ma rejonu w naszym kraju, gdzie taka droga by nie występowała.

Kilka lat temu w sąsiednim powiecie nowotomyskim taką księżycową drogą była ulica Komunalna w Nowym Tomyślu, a także odcinek z Brodów w kierunku Turowa w gminie Lwówek. Okazuje się, że i w naszym powiecie taka droga jest. Choć nie do końca w naszym, bo choć łączy dwie miejscowości powiatu wolsztyńskiego, to ten najgorszy jej odcinek terytorialnie znajduje się na terenie powiatu grodziskiego.

- Ta droga to jest jakiś dramat. Jeszcze w granicach powiatu wolsztyńskiego jest w perfekcyjnym stanie, jednak na odcinku mniej więcej leśniczówka Ruchocki Młyn - Leśniczówka Krzewina jest po prostu tragedia. Im dalej w las, tym ciemniej – mówiąc w przenośni. A dosłownie? Cóż… Dziura na dziurze, wyrwa na wyrwie. Asfalt miejscami pozrywany do podbudowy. Jazda samochodem jest bardzo ryzykowna, trzeba bardzo uważać, żeby nic sobie w samochodzie nie uszkodzić. Najlepiej autem terenowym, takim przeprawowym, jak na Rajd Dakar – mówi nam użytkownik tego odcinka.

Dodajmy, że drogą mieszkańcy Nowej Tuchorzy i okolic mogą dojechać do trasy nr 305, do Wolsztyna lub do Chorzemina. Celowo nie piszemy, że mogą dojechać szybciej, bo jak wskazują, czas dojazdu wydłuża się przez stan nawierzchni.

O drogę i możliwy remont zapytaliśmy w gminie Rakoniewice, bo to właśnie ten samorząd odpowiada za opisywany odcinek.

Burmistrz dr Gerard Tomiak powiedział nam, że sprawa stanu tej drogi jest mu znana i gmina co roku przeznacza środki na łatanie dziur. Szef gminy zdaje sobie jednak sprawę, że takie drobne remonty nie rozwiązują problemu, dlatego rozpoczął już rozmowy m.in. z władzami powiatu wolsztyńskiego, by w przyszłości wspólnymi siłami spróbować wyremontować feralny odcinek drogi.

Niewykluczone, że do inwestycji mogłaby też dołączyć gmina Siedlec, która sąsiaduje z gminą Rakoniewice, a której to miejscowości droga łączy. Sprawa jest omawiana. Do tematu będziemy wracać i poinformujemy, gdy pojawią się wiążące decyzje władz.

Mniej wina w Europie

Wideo

Dodaj ogłoszenie