Tusk, Kopacz, Szydło. Pan Franciszek wysyła im „podwyżki” swojej emerytury

Jakub Przybysz
Franciszek Żok otrzymał odpowiedź z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Wynika z niej, że Premier Beata Szydło zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji emerytów, jednak nie wspomniano nic o ewentualnych zmianach w systemie naliczania świadczeń
Franciszek Żok otrzymał odpowiedź z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Wynika z niej, że Premier Beata Szydło zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji emerytów, jednak nie wspomniano nic o ewentualnych zmianach w systemie naliczania świadczeń M. Paczkowski
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów pieniędzy nie przyjęła, ale wydała odpowiedź.

Franciszek Żok z Solca znów postanowił zwrócić uwagę rządzących na trudną sytuację finansową emerytów i rencistów. Podobnie jak w poprzednich latach, wysłał w tej sprawie do szefa rządu obszerny list, do którego na znak protestu dołączył równowartość miesięcznej rewaloryzacji swojej emerytury.
- W 2014 roku podobny list wysłałem do Premiera Donalda Tuska, a następnie do Premier Ewy Kopacz. Teraz nadszedł więc czas na Premier Beatę Szydło - wyjaśnia Pan Franciszek.

W swoim liście mieszkaniec Solca zwraca uwagę na trudną sytuację seniorów, którzy jego zdaniem są od dawna całkowicie pomijani przez władzę, zarówno tę na szczeblu centralnym, jak i wojewódzkim, powiatowym czy gminnym. Wśród wielu wymienianych przez Pana Franciszka przykładów, szczególny nacisk kładzie on na rewaloryzację świadczeń emerytalnych.
- Ja, jak i wielu moich znajomych uważamy za niesprawiedliwe procentowe naliczanie rewaloryzacji. Jeśli ktoś mieszkał daleko od „dobrych” miejsc pracy, to automatycznie był zmuszony podjąć zatrudnienie za mniejsze pieniądze. Jak wiadomo, im mniejsze zarobki, tym mniej wpływało na emerytalne konto. Przez to, że rewaloryzacja jest procentowa (dla wszystkich ten sam procent - przyp. red), pogłębiają się różnice w zamożności emerytów, a chyba każdy Polak po latach uczciwej pracy - nawet za niską pensję - ma prawo godnie żyć - przekonuje Franciszek Żok.

Jak wylicza wolsztynianin, najniższa emerytura stanowi 50 proc. pensji minimalnej, zaś pensja minimalna to około 45 proc. średniego krajowego wynagrodzenia.
- To stanowczo za mało, aby można było funkcjonować i żyć w naszej obecnej sytuacji gospodarczej. Najbardziej odczuwają to osoby samotne lub mieszkające w małych wioskach - czytamy w liście, skierowanym do Premier Beaty Szydło.

Franciszek Żok nie tylko wyraził swoją negatywną opinię na temat systemu emerytalnego w Polsce, ale wskazał też konkretne rozwiązania, które jego zdaniem mogłyby pomóc stworzyć bardziej „sprawiedliwy” sposób naliczania świadczeń. Pan Franciszek proponuje, aby od wysokości odprowadzanych składek do ZUS-u naliczana była tylko połowa emerytury, zaś druga połowa miałaby być uzależniona od ilości przepracowanych lat, jednakowo dla wszystkich.
- Zdaje sobie sprawę, że nie ma systemu idealnego, jednak im więcej czynników będzie branych pod uwagę przy naliczaniu emerytów, tym będzie sprawiedliwiej - twierdzi Franciszek Żok.

Do swoich listów wolsztynianin dołącza za każdym razem miesięczną kwotę rewaloryzacji emerytury, aby dokładnie zobrazować, jak niewiele zmienia się w tym temacie. W tym roku jest to suma 8 złotych i 20 groszy.
- We wcześniejszych latach kancelaria odmówiła przyjęcia pieniędzy i odesłała mi je z powrotem do domu. Premier Tusk odesłał mi pełną kwotę, wówczas było to 10, 20 zł. Z kolei Premier Ewa Kopacz zwróciła już tylko 3,70 zł, bo Kancelaria potrąciła jeszcze koszty przekazu - dodaje mieszkaniec Solca.

Jaka tym razem była odpowiedź Kancelarii Prezesa Rady Ministrów?
- Otrzymałem informację od poczty, że doręczenie pieniędzy nie było możliwe. Cała kwota została mi więc ponownie odesłana - mówi Franciszek Żok, i dodaje: - Cieszy mnie jednak fakt, że od Kancelarii Premier Beaty Szydło nie dostałem krótkiej, lakonicznej odpowiedzi, tak jak to miało miejsce za czasów kadencji Premiera Tuska i Premier Kopacz. Jest to niewielki, ale jednak jakiś postęp. Po treści odpowiedzi widać też, że zapoznano się w całości z moim listem, który liczył aż 11 stron.

Kancelaria podziękowała Panu Franciszkowi za merytoryczne uwagi oraz zapewniła, że Premier Beata Szydło zna i rozumie zasygnalizowane w liście problemy emerytów. Jednak jakichkolwiek zapowiedzi zmian w tym temacie na próżno szukać w korespondencji. Na końcu listu zamieszczono jedynie informacje, że opinie w zakresie m.in. rewaloryzacji emerytów należy kierować nie do Premiera, a do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, gdyż to on odpowiada za kształtowanie warunków życia emerytów i rencistów
- Nie podjąłem jeszcze decyzji o napisaniu kolejnego listu, ale zapewne prześle swoją opinie również panu Ministrowi - dodaje nasz rozmówca.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie