WZDW informuje o zerwaniu umowy. Infrakom wyjaśnia, dlaczego przerwano prace w Solcu

Jakub Czekała
Jakub Czekała
Roland Buśko
Udostępnij:
Wracamy do tematu problemów związanych z modernizacją trasy wojewódzkiej nr 305 na odcinku od miejscowości Solec do mostu na Południowym Kanale Obry. Wiemy już, jakie decyzje zapadły.

Zastępca dyrektora WZDW w Poznaniu Roman Świergiel poinformował nas, że 25 maja Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu odstąpił od umowy zawartej z firmą Infrakom Sp. z o.o na realizację inwestycji.

Zapytany o powody i dalsze postępowanie dodał:

- Wykonawca rozbudowy DW 305 nie realizował zadania z należytym zaangażowaniem, znacząco opóźniając jego realizację i czyniąc nieprawdopodobnym wykonanie umowy w zaplanowanym terminie. Zgodnie z umową dla wykonawcy przewidziane są kary finansowe w wysokości 15% wynagrodzenia.

Nieco inaczej na sprawę patrzy wykonawca prac. W przesłanym nam piśmie firma prezentuje swoje zdanie na temat okoliczności, które doprowadziły finalnie do zakończenia współpracy.

- „Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Podjęliśmy bardzo ciężką lecz przemyślaną decyzję dotyczącą odstąpienia od umowy. Zostaliśmy postawieni pod ścianą przez bierną postawę zamawiającego. Nie mieliśmy wyjścia. Jesteśmy firmą lokalną, zatrudniającą pracowników z regionu i płacącą tu podatki. Musimy dbać o płynność finansową firmy i dalsze trwanie w kontrakcie, którego nie dało się realizować było dla firmy nie do przyjęcia. Zadaniem naszej firmy jest budować drogi i z zadania tego wywiązujemy się nieustannie od 2008 roku z wieloma sukcesami. Natomiast zadaniem zamawiającego jest odpowiednie przygotowanie inwestycji i współpraca z wykonawcą, czemu nie podołał Wojewódzki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu. Naszym celem jest poprawa infrastruktury w regionie, a konieczność odstąpienia od umowy i brak możliwości dokończenia rozpoczętej inwestycji to dla nas ogromny cios – poinformował nas Zarząd Infrakom Kościan.

Jak zaznaczono, pierwotnie modernizacja miała się odbywać przy zamkniętym ruchu kołowym, jednak w międzyczasie kwestia ta uległa zmianie i droga miała być budowana przy otwartym ruchu.

- Konieczność prowadzenia prac w taki sposób wymuszała na nas dużo większe zaangażowanie kadrowe w celu zapewnienia bezpieczeństwa, zarówno pracownikom, jak i uczestnikom ruchu. Niestety nie mogliśmy liczyć na wyrozumiałość zamawiającego w żadnym aspekcie, nawet jeśli względy technologiczne i bezpieczeństwa wymagały zastosowania innej technologii wykonywania prac niż pierwotnie zakładał projekt – informują nas przedstawiciele Infrakom.

Kościańska firma informuje nas, że po przystąpieniu do realizacji zadania, współpracując z zamawiającym, informowali o tempie prac oraz o pojawianiu się na budowie pewnych problemów podczas comiesięcznych rad budowy.

- Niektóre z przedstawianych problemów były mało istotne i w sposób znaczący nie wpływały na realizację zadania, z czym wykonawca starał się uporać we własnym zakresie. Pewne jednak zgłaszane zamawiającemu, uwagi i zagrożenia były nie tylko bardzo istotne z punktu widzenia realizacji zadania, ale pozostawały całkowicie poza możliwością rozwiązania ich przez nas, a związane były z bezpieczeństwem mieszkańców sąsiadujących z prowadzoną inwestycją. Jedną i bez wątpienia najważniejszą z takich kwestii był problem zabytkowego budynku, który znajduje się bezpośrednio przy DW 305. Przekazany nam projekt zakładał zbliżenie się z całą konstrukcją drogi do zabytkowego budynku

– dodają i kontynuują:

- Przed przystąpieniem do prac budowlanych przeprowadziliśmy inwentaryzację wszystkich budynków będących w bezpośrednim sąsiedztwie drogi. Zdrowie i bezpieczeństwo zarówno mieszkańców, pracowników jak i współpracowników są dla nas najistotniejsze. Po wykonaniu analizy stanu budynków zgłosiliśmy WZDW kwestię stanu wyżej wspomnianego zabytkowego budynki i konieczność rozwiązania problemów z tego wynikających. Pierwsze informacje zostały przekazane zamawiającemu w dniu 7 kwietnia ub. roku (inwentaryzacja zabytkowego budynku została wykonana 06.04.2021). Wykonawca nieustannie monitorował stan zabytkowego budynku, kontynuując jednocześnie wszelkie możliwe do realizacji prace na budowie.

Infrakom informuje, że między innymi właśnie ze względu na zagrożenie dla zabytkowego budynku prowadzonymi pracami, zdecydowano się przerwać część robót, o czym firma miała informować inwestora. Jak dodają – czekano na decyzje i odpowiednie rozwiązania, jakie należy wykonać, by nie wystąpiły żadne niepotrzebne komplikacje.

- Wykonawca robił wszystko, co pozostawało w jego gestii, aby ukończyć zadanie w możliwie najkrótszym czasie i najniższym kosztem dla lokalnej społeczności, biorąc na siebie wszelkie ryzyka finansowe z tym związane. Niestety nasza postawa nie spotkała się w żadnym momencie z wzajemnym współdziałaniem zamawiającego. Być może, zdaniem zamawiającego, zaangażowanie wykonawcy w późniejszych etapach budowy było niewystarczające. Należy jednak zauważyć, że przy braku odpowiedniego frontu robót wykonawca nie mógł pozwolić sobie na postój sprzętu i kadry, w oczekiwaniu na wykonanie zobowiązań umownych przez zamawiającego. Podkreślenia wymaga, że pomimo upływu ponad roku (!) od zgłoszenia zamawiającemu przez wykonawcę problemu z zabytkowym budynkiem, który w kwietniu 2022 roku doprowadził do zablokowania frontów robót, zamawiający do dnia odstąpienia od umowy przez wykonawcę, poprzedzonego dodatkowymi wezwaniami, w dalszym ciągu nie rozwiązał tego problemu – wskazano na koniec.

Co z remontem? WZDW wskazało, że nowy przetarg zostanie ogłoszony niezwłocznie po sporządzeniu inwentaryzacji obecnych prac.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie