Zbiórka pieniędzy dla Marii Drożdżyńskiej zakończona sukcesem!

Natalia Krawczyk
Natalia Krawczyk
Facebook: Marysia i jej Anioły kontra SMA
Udostępnij:
Maleńka Marysia z Brenna od urodzenia zmaga się z najcięższą postacią rdzeniowego zaniku mięśni, SMA typu 1. Najbliżsi dziewczynki robili wszystko, co w ich mocy, aby zebrać potrzebną sumę. W lutym rozpoczęła się zbiórka pieniędzy na terapię genową, która kosztuja aż 9 milionów złotych. W rozmaite akcje charytatywne zaangażowali się mieszkańcy nie tylko Wielkopolski, ale całego kraju. Udało się! 15 listopada poinformowano, że zebrano potrzebną sumę.

Z sukcesem zakończyła. się zbiórka dla Marii Drożdżyńskiej

Po 9 miesiącach zmagań, dzięki zaangażowaniu blisko 190 tysięcy darczyńców udało się zebrać ponad 6,7 miliona złotych na terapię genową, która ma zatrzymać SMA.

- Wszystkie Wasze wpłaty – te mniejsze i te gigantyczne sprawiły, że dziś w domu Marysi wielkie święto radości! - napisali 15 listopada na stronie zbiórki rodzice Marysi.

Tata Marysi przemierzył w czerwcu 400 kilometrów, aby przed kamerami zadać pytanie: Dlaczego życie, zdrowie jego córki, zostało wycenione na tak ogromną kwotę. Od tej pory cyklicznie wolontariusze organizowali rozmaite akcje charytatywne, koncert, aby pomóc dziewczynce. Udało się!

Facebook: Marysia i jej Anioły kontra SMA

Niedziela, 14 listopada z pewnością była dla najbliższych Marysi i wolontariuszy szczęśliwym dniem. Przed jej domem w Brennie w towarzystwie wozów strażackich pojawiły się osoby zaangażowane w zbiórkę. Dodajmy, że pod koniec akcji wsparła ją Nicole Sochacki-Wójcicka, znana w sieci jako mama ginekolog, która jak nie trudno się domyślić zajmuje się na co dzień ginekologią i położnictwem. W trakcie jednej z akcji charytatywnych zebrała ponad milion złotych. Jak zaznaczyła na swoim instagramowym profilu, brakującą sumę przeleje w poniedziałek na leczenie Marysi.

Zebrano już ponad 8 mln zł. Nadal brakuje sporej sumy

2 lutego stwierdzono u Marysi SMA, typ 1. Od tej pory trwa walka o zdrowie i życie dziewczynki.

- Gdy wcześniej lekarze mówili o swoich podejrzeniach, wykluczaliśmy to. Przecież ani u mnie, ani u taty Marysi nigdy w rodzinie nie było podobnych przypadków! To bardzo rzadka choroba, a na dodatek, jeśli oboje rodzice są nosicielami genu, to i tak jest tylko 25% ryzyka, że dziecko urodzi się chore! A jednak. Mieliśmy pecha. Marysia miała pecha… Bez podjęcia leczenia i rehabilitacji dziecko nie dożywa 2 urodzin

- zaznacza pani Alicja.

KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZEJŚĆ DO ZBIÓRKI PIENIĘDZY

Dziewczynka otrzymała skierowanie do szpitala na podanie leku, który od niedawna jest w Polsce refundowany i ma opóźniać postęp choroby. Musi być podawany regularnie do końca życia. Podanie odbywa się każdorazowo do rdzenia. Rodzice malutkiej Marii dowiedzieli się o terapii genowej, która daje szansę na normalne funkcjonowanie w przyszłości, mimo nieuleczalnej choroby. Im szybciej dziecko otrzyma lek, tym ma większą szansę i jest mniejsze ryzyko powikłań. Terapia genowa jest najdroższa na świecie i nie jest refundowana, dlatego rodzice Marysi proszą o pomoc.

Zobacz także

Ruszyła budowa bariery na granicy polsko-białoruskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie