Przyszli fryzjerzy zbierają pieniądze na leczenie Marysi z Brenna

Natalia Krawczyk
Natalia Krawczyk
Młodzi fryzjerzy są dumni, że mogą pomóc 8-miesięcznej Marysi
Młodzi fryzjerzy są dumni, że mogą pomóc 8-miesięcznej Marysi Natalia Krawczyk
Fryzjerki na czele z Kacprem Orzechowskim ze Szkoły Branżowej I Stopnia im. Marcina Rożka w Wolsztynie wspierają zbiórkę pieniędzy dla Marysi z Brenna. Od środy, 22 września uczniowie i pracownicy szkoły mogli skorzystać z usługi fryzjerskiej utalentowanych uczniów tejże placówki. Co ważne, zebrane fundusze zostaną przeznaczone na leczenie 8-miesięcznej dziewczynki chorej na rdzeniowy zanik mięśni. Do końca zbiórki pozostało coraz mniej czasu, a wciąż brakuje ponad 3,4 miliona złotych.

Uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych w Wolsztynie wspierają leczenie Marysi

Samorząd uczniowski w ramach pomocy dla Marysi zorganizował trzydniową akcję charytatywną. 22 września w placówce rozpoczęło się profesjonalne strzyżenie męskie w wykonaniu Kacpra Orzechowskiego, który jest przewodniczącym samorządu i uczniem klasy 3f1. Warto dodać, że młody fryzjer na swoim koncie ma liczne sukcesy w tejże branży.

Kacper w ubiegłym roku zdobył pierwsze miejsce w Hair Classic Barber Fest oraz drugie w Speed Fade Barber Fest. Wyjaśnijmy, że Barber Fest to wystawa sprzętu, kosmetyków ale przede wszystkim konkursy, szkolenia i pokazy mistrzów świata. Młody fryzjer był uczestnikiem z najmniejszym stażem, ale z ogromnym zaangażowaniem swoim i modeli. Zdobył pierwsze miejsce w Hair Classic - gdzie zaprezentował fryzurę Pompadour i drugie miesjce w Speed Fade - w tej konkurencji oprócz samego wykonania bardzo ważny był czas. Praca Kacpra zajęła 18 minut i przegrała tylko jednym punktem ze zwycięzcą pierwszego miejsca.

Wracając do trzydniowej akcji dodajmy, że dochód z usług fryzjerskich zostanie w pełni przeznaczony na leczenie Marysi. Od środy z zabiegów pielęgnacyjnych, dzięki zaangażowaniu przyszłych fryzjerek mogły skorzystać nie tylko uczennice, ale wszystkie chętne pracownice szkoły. Anna Wolan, Martyna Chwalisz, Olga Grześkowiak, Martyna Cukier, Wiktoria Nowak, Karolina Sammler, Sandra Patan, Bogusia Smerdka, Marta Bajon oraz Agnieszka Stachowiak przez 3 dni wykonywały takie usługi jak modelowanie włosów, mycie czy pielęgnacja.

Jak zauważają pracownicy szkoły, każda taka akcja przynosi korzyści obu stronom. Osoby przychodzące zyskały nowe fryzury, a uczennice wręcz pękały z dumy, że mogły komuś pomóc, wykonując swoją pracę najlepiej jak potrafiły. Uczniowie zebrali blisko 2000 złotych. Zważając na fakt, że minimalna kwota za strzyżenie męskie wynosi 40 złotych, a usługi dla kobiet 20 złotych, fryzjerzy zebrali całkiem sporą kwotę.

Placówka przyłączyła się również do akcji "Stos groszy dla Marysi". Zbiórka ma formę szkolnego konkursu międzyklasowego, który trwał do 24 września. Trzy klasy, które uzbierają najcięższą górę groszy wygrywają dzień bez pytania. Dodajmy, że w przedwakacyjnej akcji "Kwiatek dla Marysi", która polegała na zastąpieniu kwiatów dla nauczycieli funduszami dla chorej dziewczynki, zebrano 3110 złotych.

Trwa walka z czasem o życie Marysi

Marysia urodziła się 9 stycznia 2021 roku. Chwila szczęścia, a potem diagnoza, która - jak przyznają rodzice - zabrzmiała jak wyrok śmierci... SMA typu 1 – rdzeniowy zanik mięśni. Szansą jest niezwykle skuteczna terapia genowa, której koszt wynosi 9 milionów złotych.

- Byłyśmy razem przez dwa cudowne dni po porodzie, podczas których byłam pewna, że mam zdrowe dziecko. I gdy miałyśmy już wychodzić do domu, by Marysia poznała tatę i resztę rodziny, nagle lekarz stwierdził, że córeczka ma słabe napięcie mięśniowe. Konieczne były dodatkowe badania…

- zaznacza pani Alicja. Tak upłynęły pierwsze tygodnie życia dziewczynki. 2 lutego zadzwonił telefon - diagnoza się potwierdziła. Od tej pory rodzice robią wszystko, co mogą, aby zebrać potrzebną sumę pieniędzy. Mimo wielu akcji charytatywnych brakuje ponad 3,4 miliona złotych.

- Gdy wcześniej lekarze mówili o swoich podejrzeniach, wykluczaliśmy to. Przecież ani u mnie, ani u taty Marysi nigdy w rodzinie nie było podobnych przypadków! To bardzo rzadka choroba, a na dodatek, jeśli oboje rodzice są nosicielami genu, to i tak jest tylko 25% ryzyka, że dziecko urodzi się chore! A jednak. Mieliśmy pecha. Marysia miała pecha…

- zaznacza Alicja Drożdżyńska.

Terapia genowa daje jednak szansę na normalne funkcjonowanie w przyszłości, mimo nieuleczalnej choroby. Niestety, to walka z czasem. Im szybciej dziecko otrzyma lek, tym ma większą szansę i jest mniejsze ryzyko powikłań.

Młodzi fryzjerzy są dumni, że mogą pomóc 8-miesięcznej Marysi

Przyszli fryzjerzy zbierają pieniądze na leczenie Marysi z Brenna

Zobacz także

Wizualizacja robi wrażenie. Może kiedyś uda się ją urzeczywistnić?

Wolsztyńska Copacabana spełnieniem marzeń? Gmina stara się o pieniądze

Po raz siódmy odbył się Marsz Katyński. Zobacz zdjęcia z uro...

Ulicami Wolsztyna po raz siódmy przeszedł Marsz Katyński.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie